...a ja nie mogę przestać myśleć o Sycylii, która od około rok temu wtargneła do mojej kuchni. Wszystko za pośrednictwem Joanny i jej sycylijskiego narzeczonego z rodziny Valenziani. I sadów drzewek cytrusowych. Skrzynki, które kursowały między Sycylią a Polską, pełne świeżych owoców i sycylijskich specjałów.
Czy wiecie ile czasu mija, od momentu zerwania z drzewa pomarańczy do momentu gdy trafia do waszego koszyka w sklepie? Od 1 do nawet 3 miesięcy. Podobnie z cytrynami czy mandarynkami. A na nich siedzi opakowanie „proszku do prania” czyli mnóstwo chemii niezbędnej do utrzymania ich w „odpowiedniej kondycji”. A ja mam ten luksus, że nie mam chemii. Gdzieś tam rodzina włoskich rolników, zbiera z drzew dojrzałe owoce, starannie pakuje je w skrzynki i na samochód wprost do mnie. Zero hurtowników. Zero pośredników. Zero zabezpieczania owoców na wielotygodniowe wojaże w chłodniach. Pistacje z Bronte, migdały z Noto, suszone na słońcu pomidory, aksamitne avocado i aromatyczne, soczyste cytrusy...Tęskno mi do Sycylii.
Prostota w każdym kęsie i umiejętność delektowania się geniuszem nieskompliowanych smaków. Carpaccio z tuńczyka ze świeżo zmieloną solą, sokiem z cytryny i oliwą z oliwek. Krewetki lekko skropione octem balsamicznym, sokiem z pomarańczy, skórką cytrynową i oliwą z oliwek...
Na wyspie podstawą kuchni jest makaron i z całym przekonaniem autochtoni twierdzą, że wymyślono go w okolicach Palermo a nie został przywieziony z Chin przez Marco Polo jak podają encyklopedie. Lokalne przepisy takie jak Linguine con bottarga (suszona ikra tuńczyka z kandyzowaną skórką cytryny z makaronem linguine), Tagiatelle al nero di seppia (makaron czerniony mątwą z owocami morza) zaskakują połączeniami i pozostają w pamięci kubków smakowych na długi czas. Jednak najpopularniejszym sycylijskim sposobem podania makaronu jest Pasta alla Norma. Makaron najczęściej bucatini lub spaghetti przyrządzany jest z bakłażanami, pomidorami i ricottą. Smakowicie proste, nieprawdaż? Nazwę opery "Norma" nadano by uhonorować jej kompozytora Vincenzo Belliniego urodzonego w Katanii.
Bucatini alla Norma
składniki:
- 1/2 opakowania bucatini - rurkowaty, wąski makaron, nieco grubszy od spaghetti,
- 3 świeże bakłażany
- 1 szklanka domowego sosu pomidorowego
- 200 g ricotty
- oliwa z oliwek
- 6-10 liści bazylii
- gruba sól
mąka
wykonanie:
1. Tniemy bakłażany w drobną kostkę a potem układamy warstwami soląc. Po 10 minutach odlewamy wytworzoną wodę.2. Bakłażana osuszamy i oprószamy lekko mąką.
3. Gotujemy wodę pod makaron lekko ją soląc.
4. W oddzielnym rondelku podgrzewamy domowy sos pomidorowy (wersja ostra z czosnkiem, peperoncino, cebulą).
5. Bakłażana smażymy na oliwie wcześniej mocno rozgrzanej.
6. Gotujemy makaron al dente.
7. Nakładamy na talerze: makaron, ricottę, sos pomidorowy, bakłażana i posiekaną bazylię. Podajemy od razu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz