sobota, 24 listopada 2012

Viva la Pasta! Sycylia - Bucatini alla Norma

Dziś Św.Łucji..patronki Syrakuz...

...a ja nie mogę przestać myśleć o Sycylii, która od około rok temu wtargneła do mojej kuchni. Wszystko za pośrednictwem Joanny i jej sycylijskiego narzeczonego z rodziny Valenziani. I sadów drzewek cytrusowych. Skrzynki, które kursowały między Sycylią a Polską, pełne świeżych owoców i sycylijskich specjałów.

Czy wiecie ile czasu mija, od momentu zerwania z drzewa pomarańczy do momentu gdy trafia do waszego koszyka w sklepie? Od 1 do nawet 3 miesięcy. Podobnie z cytrynami czy mandarynkami. A na nich siedzi opakowanie „proszku do prania” czyli mnóstwo chemii niezbędnej do utrzymania ich w „odpowiedniej kondycji”. A ja mam ten luksus, że nie mam chemii.  Gdzieś tam rodzina włoskich rolników, zbiera z drzew dojrzałe owoce, starannie pakuje je w skrzynki i na samochód wprost do mnie. Zero hurtowników. Zero pośredników. Zero zabezpieczania owoców na wielotygodniowe wojaże w chłodniach. Pistacje z Bronte, migdały z Noto, suszone na słońcu pomidory, aksamitne avocado i aromatyczne, soczyste cytrusy...


Tęskno mi do Sycylii.

Prostota w każdym kęsie i umiejętność delektowania się geniuszem nieskompliowanych smaków. Carpaccio z tuńczyka ze świeżo zmieloną solą, sokiem z cytryny i oliwą z oliwek. Krewetki lekko skropione octem balsamicznym, sokiem z pomarańczy, skórką cytrynową i oliwą z oliwek...

Na wyspie podstawą kuchni jest makaron i z całym przekonaniem autochtoni twierdzą, że wymyślono go w okolicach Palermo a nie został przywieziony z Chin przez Marco Polo jak podają encyklopedie.  Lokalne przepisy takie jak Linguine con bottarga (suszona ikra tuńczyka z kandyzowaną skórką cytryny z makaronem linguine),  Tagiatelle al nero di seppia (makaron czerniony mątwą z owocami morza) zaskakują połączeniami i pozostają w pamięci kubków smakowych na długi czas. Jednak najpopularniejszym sycylijskim sposobem podania makaronu jest Pasta alla Norma.  Makaron najczęściej  bucatini lub spaghetti przyrządzany jest z bakłażanami, pomidorami i ricottą. Smakowicie proste, nieprawdaż? Nazwę opery "Norma" nadano by uhonorować jej kompozytora  Vincenzo Belliniego urodzonego w Katanii.





Bucatini alla Norma

składniki:
  • 1/2 opakowania bucatini - rurkowaty, wąski makaron, nieco grubszy od spaghetti,
  • 3 świeże bakłażany
  • 1 szklanka domowego sosu pomidorowego 
  •  200 g ricotty   
  • oliwa z oliwek  
  • 6-10 liści bazylii
  • gruba sól
    mąka

wykonanie:

1. Tniemy bakłażany w drobną kostkę a potem  układamy warstwami soląc. Po 10 minutach odlewamy wytworzoną wodę.
2.  Bakłażana osuszamy i oprószamy lekko mąką.
3. Gotujemy wodę pod makaron lekko ją soląc.
4. W oddzielnym rondelku podgrzewamy domowy sos pomidorowy (wersja ostra z czosnkiem, peperoncino, cebulą).
5. Bakłażana smażymy na oliwie wcześniej mocno rozgrzanej.
6. Gotujemy makaron al dente.
7. Nakładamy na talerze: makaron, ricottę, sos pomidorowy, bakłażana i posiekaną bazylię. Podajemy od razu.