sobota, 14 kwietnia 2012

Viva la Pasta! Emilia Romagna - Fettuccine con Prosciutto di Parma e panna

Wyprawa do regionu Emilia Romagna ma nie jeden posmak dla wielbiciela dobrej kuchni. Do Parmy pielgrzymują dla szynki i sera czyli prosciutto i parmezanu. Do Bolonii by wznieść się na wyżyny smakowe mortadeli i salami. Do Modeny gdzie powstał sławny ocet balsamiczny i zampone, kiełbasa z wieprzowych nóżek. W Nowy Rok jadana z soczewicą jako obietnica pomyślności. Jest jeszcze Piacenza z doskonałym boczkiem pod nazwą pancetta piacentina i serem provolone. Będąc w Ferrarze grzechem byłoby nie spróbować salama da sugo, czyli kiełbasy wieprzowej doprawionej cynamonem, gałką i winem. Toast dla Emilia Romagna wznosząc owocowym Lambrusco, którego delikatne bąbelki przyjemnie pobudzają zmysły.
Ktoś kiedyś gdzieś powiedział, że w kuchni francuskiej gwiazdą jest kucharz a we włoskiej ... potrawa. W Emilia Romagna mamy niebo pełne gwiazd...
Trudno nie przyznać, że ten region Włoch należy do najbardziej obfitujących w doznania kulinarne.

Wędrując po Emilia Romagna trafiamy na pola pszenicy, uprawy ryżu i buraków cukrowych. Na lagunach Valli di Comacchio, podobno łowi się węgorze (!).
My poza podziwianiem widoków jemy makaron w każdej możliwej postaci nie mogąc się nim nasycyć. Panna O zachwyca się różnymi wersjami pierożków: tortellini, anolini, fagottini, ravioli czy cappellacci.
Mój Ukochany oddany bez reszty okazuje się być spaghetti z sosem bolognese. Twierdząc, że nigdy wcześniej tak naprawdę tego nie jadł. Może to kwestia odpowiedniej kompozycji ziół, których aromat otumania nasze kubki smakowe? Perfekcyjnie zagniecionego makaronu? Odpowiednich proporcji dobrej jakości składników, włoskiego słońca i kulinarnej duszy?
Trudno powiedzieć. Łatwiej poprostu jeść...

Trafiamy do La Grassy czyli tłustej - takim przydomkiem określa się Bolonię - akurat podczas święta Tortellino Day, które odbywa się między 1 a 4 października. Tortellini są tutaj popularniejsze niż lepiej kojarzony przez nas sos boloński. Pierożki te mają swoją legendę, swoją drogą, jak nie ma być magiczny kraj, który ma legendy dla prawie wszystkich swoich regionalnych smakołyków? Tak więc tortellini wymyślił właściciel gospody Corona w Castelfranco Emiliano, miasteczku pomiędzy Modeną a Bolonią. Zainspirowała go pewna piękność, która zatrzymała się w jego gospodzie podczas podróży. Gospodarz zachwycony jej wdziękami nocą zakradł się i przez dziurkę od klucza obserwował jak owa dama rozbiera się do snu. Jednak nie jej jak mąka jasna skóra i idealnie zaokrąglona sylwetka zrobiły na
podglądaczu oszałamiające wrażenie. To jej pępek okazał się być inspiracją dla kształtu pierożków. W innej wersji jaką podają organizatorzy święta w Bolonii ową pięknością jest sama Wenus. Legenda ta została zapisana już w 1621 roku (!) przez Alessandro Tassoni w poemacie "Secchia rapita". Antropologowie kuchni potwierdzają, że tortellini znane były już w XII wieku. Chodząc pomiędzy straganami z lokalnymi przysmakami można dostać zawrotu głowy. Mnogość wersji nadzień do pierożków również oszałamia zwłaszcza, że do konkursu staneło 300 restauracji.... Najlepsze z najlepszych? W pamięci pozostały te nadziewane szpinakiem i ricottą do tego polane sosem maślano-śmietanowym i posypane startym parmezanem. Dico ad un momento: fermati, sei troppo bella per andare via....


Pewnie spodziewacie się teraz przepisu na tortellini? Nic bardziej mylnego. Propozycja jest prosta i pyszna. Skoro region słynie z prosciutto i parmezanu wymyślenie przepisu zawierającego oba te produkty było oczywistością.

Fettuccine con Prosciutto di Parma e panna

Fettucini możemy zrobić sami lub kupić świeży makaron (ja takowy nabywam czasem w Makro). A jak wygląda reszta?

<1/2 szklanki śmietanki kremówki
10 plasterków prosciutto, pociętego na długie paski
1/4 szklanki świeżo startego parmezanu (może być na większych oczkach tarki)
1 żółtko
sól, świeżo zmielony biały pieprz
1 łyżka masła (prawdziwego! Ja mam aktualnie z Tusinka)
1/2 opakowania świeżego ciasta makaronowego (opakowanie 0,5 kg)

CO ROBIMY?
1. Zagotowujemy wodę na makaron.
2. W tym czasie mieszamy wszystkie pozostałe składniki w dużej misce.
3. Wrzucamy fettucini do wody gdy ta zawrze i dodajemy 1 łyżeczkę soli.
4. Kiedy makaron jest gotowy odlewamy go zostawiając 1/4 szklanki płynu i trzymamy w cieple.
5.Składniki na sos razem z zachowanym płynem wlewamy do rondla o grubym dnie i cały czas mieszamy na małym ogniu przez ok. 3-4 minut.
6. Następnie do dużej miski z makaronem wlewamy sos i dobrze mieszamy, tak by połączyły się wszystkie składniki.

No i gotowe. Teraz tylko zostaje nam zjeść wspomnienie z Emilia Romagna w dobrym towarzystwie. Ja osobiście lubię do tego pasta otworzyć butelkę Trebbiano, podobno nie pasuje... mnie jednak doskonale kojarzy się z tym regionem Włoch.
Szs at the German language Wikipedia [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], via Wikimedia Commons

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz