piątek, 18 czerwca 2010

Viva la Pasta! Papardelle con quattro formaggi



Kierunek najbliższej wyprawy to: Valle d'Aosta. Najmniejszy region Wloch na granicy z Austrią i Szwajcarią ale jakiej granicy. Prawdziwie imponującej bo przebiegającej na szczytach Alp. Nie łatwo jest zjeść tu pasta bo to prawdziwie nie makaronowy region. Polenta? Si! Risotto? Si! A pasta? Poszukamy...

Jadąc przez Valle d'Aosta mijamy mnóstwo "rzemieślniczych" mleczarni i niezliczone pastwiska pełne sympatycznych "muciek". Większość ich mleka wykorzystywana jest do produkcji fontiny. Pysznego, maślano-orzechowego sera. I tak od 7 wieków. To robi wrażenie. W zimie większość ludzi wpada tu na narty do Courmayeur czy Cervinii lub Champoluc. My jednak postanowiliśmy zobaczyć jak wygląda codzienność o innej porze roku. Krajobrazy, wioski, miasteczka bardziej przypominają sąsiadów niż to co utożsamiamy z półwyspem Apenińskim. Nie jest to typowa Bella Itala, ale mimo to widoki są wspaniałe. Zwiedzamy niesamowity Park Narodowy Gran Paradiso. Od 1922 roku gdy król Wiktor Emmanuel II przekazał te tereny dla "dobra ogółu" dzięki czemu powstał mały lokalny raj. Orły, kozice i 70 bajkowych zamków.

Wpadamy do małej winiarni po dobre wino z najwyższym winnic w Europie. Kupujemy Nus Rouge i Torrette. Rozkładamy się przy schronisku. Słońce jest mocne ale wiatr też potrafi zauroczyć mroźnym dotykiem. Przygotowuję Papardelle con quattro formaggi. Zastanawiałam się nad Pasticcio di penne alla Valdostana ale ostatecznie wybrałam przepis z czterema serami. "Opcja" z penne to pokrojone w cienkie plasterki grzyby, najczęściej pieczarki, kremowy ser Fontina i makaron. Proste i pożywne w górskim klimacie.

Parpadelle con quattro formaggi

Do rondla o grubym dnie wkładam masło - 2 łyżki i stawiam na bardzo małym "ogniu" następnie dorzucam pokrojone w kostkę 10 dkg. mozarelli, 5 dkg. gorgonzoli, 2 dkg. fontiny i 4 g. świeżo startego pecorino. Dodaję kieliszek białego wina i dosmaczam gałką muszkatołową (ok. 2 szczypty) i białym pieprzem (podobnie). Wstawiam wodę na makaron i gdy się zagotuję dodaję 1/2 łyżeczki oliwy a następnie wrzucam ok. połowy opakowania makaronu parpadelle . Po 6 minutach odlewam i mieszam z sosem w rondlu.

Przekładam do miseczek i daję mojej rodzinie. Siadamy na ławkach i jedząc rozkoszujemy się widokami. Nic dodać, nic ująć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz