wtorek, 23 marca 2010

Viva la Pasta! Canelloni di Federico



Cannelloni to rurki o bardzo dużej średnicy, zazwyczaj są nadziewane farszem mięsnym i parmezanem, lub też szpinakiem i ricottą a następnie polane różowym sosem beszamelowo-pomidorowym i zapieczone. Cannelloni jako rodzaj pasta zostały wymyślone na początku wieku XX przez Nicolę Federico, szefa kuchni La Favorita w Sorrento. Szczyt popularności canelloni przypadł na II WŚ gdy uciekający przed bombardowaniami mieszkańcy Neapolu osiedlali się w Sorrento. Poznawszy Cannelloni pana Federico rozkochali się w nich "okrutnie". Podobno bywały dni gdy podawane było nawet 120 kg. tej pasta!

Przygotowuję obie dwie wersje cannelloni (Melissa Primo Gusto) w jednym naczyniu, układając je naprzemiennie. Zaczynam jednak od sosu (jeśli nie mam swojego "zaklętego w słoikach słonka"). 1/2 litra sosu pomidorowego z drobnoposiekanymi pomidorami wlewam do rondelka i dodaję 1 drobno pokrojoną cebulę i 2 ząbki czosnku wyciśnięte. Następnie sól i pieprz. Duszę przez 20 minut na bardzo małym ogniu. Na końcu dodaję posiekany pęczek bazyli. Odstawiam i przechodzę do nadzienia. 1/2 kg. szpinaku myję pod bieżącą wodą i osuszam. Na patelni rozgrzewam 2 łyżki oliwy z oliwek i trzy posiekane ząbki czosnku. Wrzucam czosnek i na bardzo małym ogniu podduszam go. Dodaję sól, pieprz. Odstawiam do wystygnięcia. Następnie kruszę ricottę (25 dkg) i dodaję do szpinaku wraz z 2 jajkami i 2 łyżkami gran padano. Powstałym farszem nadziewam 10 z 20 "rurek".
Przygotowuję kolejny farsz. Na 4 łyżkach oliwy ponownie szklę 1 cebulę i po chwili dodaję 30 dkg mięsa (wieprzowego z szynki)i posiekane 2 ząbki czosnku. Dodaję 1/2 szklanki czerwonego wina aby nabrało jednolitej konsystencji, dosmaczając solą i pieprzem. Następnie gdy wino wyparuje a farsz ostygnie dodaję 6 łyżek gran padano i jedno jajko. Nadziewam pozostałe 10 canelloni. Ułożone w naczyniu do zapiekania zalewam sosem , posypuję gran padano i zapiekam w 180 stopniach, około pół godziny.

Siedzimy na plaży. Obok zacumowane jachty delikatnie kołyszą się na leniwych falach. Jest wczesne popołudnie. Barbera d'Alba Lirano Soprano z Wina.pl perfekcyjnie łagodzi nasze zmysły. Przepis na życie we włoskim wydaniu to znów jedzenie i wspólny posiłek.

2 komentarze: