czwartek, 25 lutego 2010

Kuchnia Włoska - przepis na życie


Pierwsze skojarzenia to pizza i makaron. Uproszczenia.
No i dobrze! Z dobrą kuchnia jest jak w tym dowcipie o winach."Dlaczego tanie wina są dobre? Bo są tanie i dobre". Tak samo jest z kuchnią Włoch.
Włosi twierdzą, że śniadanie nie jest najważniejszym posiłkiem. Czemu tak twierdzę? A skąd niby znaczenie śniadania? Colazione to w tym języku "fałszywy przyjaciel". Wolą więc, a ja z nimi, kawę i cos słodkiego. Pasta, czyli makarony pełnią oficjalnie rolę pierwszego dania. Niestety ja po primini piati zazwyczaj nie mam miejsca na secondo. Ale kolejnej kawie, tym razem espresso (not expreso) nie odmówię.
Wspólna biesiada przy kolacji, po powrocie wszystkich domowników u nas jak u Włochów ok. 20. Niestety wg. standardów kulinarnych panujących u nas (racjonalne żywienie) to od godziny powinniśmy juz nic nie jeść. Tym razem możemy zjeść pizzę i coś na ... drugie danie.

Rodzajów makaronów jest podobno ok. 600 gatunków. Może to mit ale nie dziwiłabym się gdyby tak było. Sama widziałam strony internetowe gości będących projektantami makaronowych kształtów. Tacy "pasta designer". Ja lubię z pasta lunga: spaghetti, linguine, papardelle i tagiatelle a z krótkich moje serce zdobyły penne i rigatoni.

Uwielbiam w kuchni półwyspu apenińskiego to regionalne zróżnicowanie w podawaniu dań. Polenta, risotto, piadina, panelle. Dziczyzna, ryby, frutti di mare, jagnięcina. A do tego wina. Bo muszę się zadeklarować jako wielka zwolenniczna włoskich win. Chianti z Toskanii, sycylijskie Nero D'Avola i Barolo z Piemonte to moja prawie święta trójca.

Kultura znajduje swoje odbicie w kuchni. Przegląda się w pizzy, pasta. Tiramisu. Grappie. Powtarzam więc za Giovannim Boccaccio "Ze świata tego każdy ma tyle, ile sam sobie weźmie". Tyż prawda.

A tu warto zajrzec:
http://www.lifeinitaly.com/food/pasta-history.asp

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz